Szukaj na tym blogu

sobota, 29 czerwca 2019

Jesteś osobą odważną?

Zadałem to pytanie, bo wiele osób się uważa za osobę 'dzielną'. Ale mało osób, tak naprawdę wie co to słowo oznacza. Nie będę się wymądrzac, nie jestem chodząca encyklopedią. Mam zdrowy rozsądek, oraz 'elastyczny' umysł,  pozwalający mi, z biegiem lat kształcić moje poglądy. Ale od początku.

Kiedyś myślałem 'Odwaga to brak strachu' i żyłem w tym przekonaniu. Ten pogląd, pobierałem z seriali, bajek, filmów, książek czy lektur szkolnych (jak wiele innych dzieci). Czułem się jak tchórz, dlatego, iż byłem świadomy swojego lęku. Żyłem długo z takim poglądem o sobie.  Dopiero jedna sytuacja w moim dorosłych życiu, pozwoliła mi inaczej spojrzeć na moją 'odwagę'. Od tego czasu zmieniało się stopniowo moje myślenie. Przed rozpoczęciem pisania mojej wypowiedzi, sprawdziłem definicję słowa 'Odwaga', która pokazała mi, że kierunek w którym poszedł mój zdrowy rozsądek był słuszny.

Według jednej ze stron internetowych a mianowicie Glosbe.com, to słowo znaczy: 'zdolność zrobienia czegoś, podjęcia ryzyka, mimo silnych obaw lub strachu czy niebezpieczeństwa'.
Strach to przecież naturalna reakcja organizmu, w sytuacji niebezpieczeństwa, niepewności, zagrożenia. To nie wstyd się bać. Owo uczucie świadczy tylko o tym, iż jest się osobą żyjąca, wrażliwą, emocjonalną. Każdy przeżywa lęk większy lub mniejszy, w konkretnych momentach. Niedojrzały sposób myślenia czy zachowania, jest wtedy kiedy staramy siebie, czy innych przekonać, o tym, że się nie boimy, lub się tego uczucia wstydzimy. Nikt nie czuję skrępowania czy zawstydzenia przez uczucie miłości, zmęczenia lub złości ... To dlaczego ma to czuć przez 'obawę'?. Nie musi bo każda emocja jest potrzebna i wartościowa. Uświadomienie sobie o normalności strachu w życiu człowieka, jest pierwszym krokiem w zrozumieniu odwagi. Jakie są więc plusy strachu? Pomijam coś takiego jak 'chorobliwe/panicznie lęki' spowodowane chorobą czy zaburzeniem psychicznym, traumatycznymi przeżyciami oraz sprowokowaną emocją na przykład filmami grozy. Nie napiszę również, o bezpodstawnym strachu (np przed ciemnością). Strach jest często naszą blokadą, nie pozwalającą na brawurowe zachowania, ryzykowne czyny. Bez między innymi tego uczucia nie mielibyśmy kontroli nad sobą w niemoralnych, niegodnych człowieka postawach. Zabójstwo nie byłoby żadnym wyzwaniem, gwałt to byłaby 'bułka z masłem', kradzież to 'pestka' gdyż wyrok więzienia nie sprawiał by uczucia 'obawy'. Ale nie tylko brak tej emocji sprawiałby konflikty z prawem, lecz samo 'życie' człowieka byłoby zagrożone, bo nie balibyśmy śmierci i chorób. Gdzieś czytałem, kiedyś zdanie mówiące o tym, iż najbardziej niebezpieczny człowiek, to ten który nie boi się śmierci. Strach ma o wiele więcej korzyści.

Ale miałem mówić o innym temacie. Znając czym jest strach, i jego zalety moge powiedzieć iż odwaga to 'pokonywanie uczucia strachu a nie jego brak'. Przykład osoby dzielnej: Ktoś kto potrafi się przyznać do swojej winy i poczuć skruchę, pomóc komuś wśród dziesiątek gapiów, krzyknąć 'Kocham Cię' gdy wokół tłumy ludzi, powiedzieć kolegom na spotkaniu: 'Sorki, możecie pomyśleć, że jestem pantoflarzem, mam to w nosie, wracam do mojej kobiety bo jest chora', ktoś kto skoczył na bungee mimo strachu bo takie miał marzenie.

Odważ się byc odważny

                               WrażliwyOutsider


*Gniazdo feniksa*

Zapraszam dzisiaj lub jutro na 'Weekendowy post'. Będę takie publikować co jakiś czas, jako dodatek do minimum trzech tematów w ciągu dni roboczych. Zachęcam do przeczytania i pozdrawiam

                             WrażliwyOutsider

piątek, 28 czerwca 2019

1 płatek róży: Bariery w miłości


Wspomniany cykl, zacznę od bardzo ważnego tematu, bez którego związek by nie istniał, lub byłby bardzo trudny, dla każdej ze stron 'uczuciowego układu'. Pisząc ten post nie opieram się o żadna definicje czy źródła ... Wszystko co przeczytacie, jest tylko moja prywatną opinią.

Co według mnie jest największą przeszkodą dla zakochanych w świadomym byciu razem i szczęśliwym partnerstwie? W gruncie rzeczy pytanie nie należy do najłatwiejszych. Patrząc na temat bardzo powierzchownie, zauważamy dużo różnego rodzaju barier dla par. Od zawsze, każdy miał narzucane zdanie, lub wzorzec zachowań. Kiedyś to rodzice wybierali kandydata dla córki, a ona nie miała na to większego wpływu. To była bardzo poważna bariera ... Brak woli i decyzji związanej, ze sobą w tej kategorii. Miłość nie była tak ważna. Ludzie byli zacofani i ukierunkowani na zysk w związku, nie uczucie. Sytuacja była wręcz patowa dla młodej kobiety. Na szczęście z biegiem lat, rodzice przestali mieć ostatecznego zdanie, na temat przyszłości swojej 'pociechy', ale ... Cień dawnych postaw pozostał do dnia dzisiejszego, lecz zmodyfikowany co dodaje mu bardziej przerażający charakter. Oczywiście, żyli ludzie którzy sprzeciwili się takiemu traktowaniu człowieka. Jednym z nich był, wspomniany w poprzedniej 'wypowiedzi tematycznej' William Shakespeare, tworząc 'Romeo i Julie'. Dlatego, 'historia zakochanych młodych ludzi, którzy walczą z całym światem, by być razem mimo przeciwności losu', stała się dla społeczeństwa 'wzorem', bo opowiada o miłości, o której każdy marzy skrycie. Powstało wiele książek czy filmów o tematyce 'miłości ponad wszystko'. Za przykłady dzieł 'oglądanych na szklanym ekranie' można podać choćby: 'Titanica' (Uwielbiam), 'Dirty Dancing', 'Uwierz w ducha' 'Love Story' czy mniej znany ale przezemnie uwielbiany 'Keith' (jeśli będziecie chcieli wypisze więcej filmów o tego typu relacjach).

Przejdźmy teraz do wspomnej teraźniejszości. Modyfikacja starodawnych postaw, która przeraża mnie dzisiaj jest taka, iż ... Kiedyś rodzice, otoczenie, przyjaciele, szkoła oraz inni ludzie mogli być przeciwni miłości a teraz prócz tych osób ... My sami staliśmy się 'krytykami' dążącymi do 'konsumpcjonizmu' w kwestii relacji. Młode kobiety za sprawą na przykład: telewizji, mediów społecznościowych, reklam, bilbordów, oraz wpływu otoczenia dochodzą do własnych wniosku, mówiącego: 'Najlepszy partner, to ten z grubym portfelem, dużym domem, czy drogim samochodem'. Najbardziej wartościowe, są te kobiety, nie idące za tym trendem w postrzeganiu związku. Mężczyźni też nie są bez winy. Ich zmiana w myśleniu o 'niewiastach' dotyczy wyglądu. Nie liczy się to jak 'cenna' Pani jest wewnętrznie, tylko jak bardzo 'nienaturalne' wygląda, przez nieproporcjonalnie duże piersi względem szczupłej sylwetki lub jak wypukłe są pośladki w porównaniu do wąskiej talii. Oczywiście, zaznaczam, iż i w gronie mężczyzn, też są wyjątki.
Inna kwestia jest, kiedy zakochani patrzą na siebie, w kategorii 'obiektu swoich westchnień', a nie korzyści płynących z ich relacji lecz ... Barierą jest zdanie innych ludzi (na przykład: rodziny lub przyjaciół), swój strach przed zaufaniem, niepewność tego czy 'parowanie' ma sens, gdyż choćby zbyt duża odległość między miejscem zamieszkania obydwu stron, widoczna różnica wieku, poziom zamożności, odmienność kultur, religii (niektóre wierzenia uniemożliwiają wejścia w związek małżeński, ale nigdy nie są przeszkodą do uczuć), języka i innych czynników.

Odpowiadając, w skrócie na pytanie z początku posta... Największą barierą ... Jesteśmy my sami. Nikt nie udowodnił, że związek na odległość (czytałem o udanych i długoletnich relacjach tego typu), różnica wieku, religii, kultur, stylu życia, wyglądu fizycznego, kwestia finansów, pozycji społecznej czy innych rzeczy uznanych za 'granice, nie do przekroczenia' w byciu razem, tak naprawdę są jakąkolwiek barierą. Związek to dwoje ludzi ... Nie dwa 'puzzle' które pasują do siebie, lub nie. Człowiek jest istotą elastyczną, pasuje do każdej osoby, jeśli oboje tego chcą. Najważniejsza jest komunikacja (mówienie o swoich potrzebach, lękach, barierach w głowie, pragnieniach i staranie się im zaradzić czy zaspokoić), szacunek (do siebie i drugiej osoby), empatyczność, altruizm, dobro, zaangażowanie, wsparcie, troska ... A najwazniejsza ... Miłość do tej osoby i pewność tego, że chce się tylko ją.

Pomijam granice niezależne od człowieka jak: zgubienie numeru telefonu lub adresu, nie umiejętność wspólnego życia, przez brak wypisanych wyżej cech, lęki spowodowane traumatycznymi doświadczeniami które nie można pokonać bez terapii, niemoc (chwilowa lub stała) na przykład, do spotkań przez brak kosztów na dojazd do ukochanej, i inne granice niebędące we władzy partnera

Mam nadzieję, iż spowodowałem w was uczucie refleksji ... Bo miłość ... Jest w Was i to Wy jesteście za nią odpowiedzialni

                                              WrażliwyOutsider



czwartek, 27 czerwca 2019

*Gniazdo feniksa* (2)

Witam, poznaliście już moja serie o nazwie 'Postawy'. Teraz zapraszam was na nowy cykl postów zatytułowany 'Płatek róży', dotykający spraw związanych z miłością. Zauważcie proszę, nie piszę nic z perspektywy znawcy czy specjalisty. Przekazuje wam tylko mój punkt widzenia różnych spraw. Na moim blogu nie znajdziecie porad lub wykładów, tylko luźne spojrzenie na poruszany wątek. Było by mi miło, jeśli kogoś doprowadzę do refleksji bądź dostrzeżenia innej perspektywy niżeli jego własna.

Ps. Każde serie będą się ze sobą przeplatać, by nie było nudno. Więc, jeśli trzy wpisy nie są związane z jakimś cyklem tematycznym nie znaczy to, iż on się wypalił...Serdecznie zapraszam jutro na nowy post i dziękuję za poświęcony czas

                  Pozdrawiam.WrażliwyOutsider

środa, 26 czerwca 2019

Postawy: 'Uwaga ... Lato'


Drodzy czytelnicy, podzielę się z wami pewną swojej obserwacją i wnioskami z niej wyciągniętymi. Nie jest to nowe 'odkrycie', bo zauważyłem je 'lata' (heh) temu, ale ... ostatnimi czasy, jest wyjątkowo aktualne. Większość społeczeństwa, uważa za najlepszą porę roku właśnie Lato (ja jestem z tych co wręcz je uwielbiają), można to poznać po narzekaniach ludzi na chłód i przygnębienie- jesienią, mróz i śnieg - zimą a deszcz- wiosna. Polacy wolą właśnie 'ciepłe miesiące' Lipca oraz Sierpnia, gdyż wyczekują urlopu od pracy, chętnie jeżdżą na ogródek działkowy (jeśli posiada takowy), czy nad jezioro. Ulubione wakacyjne zajęcia, to przecież kąpiel w jeziorze lub morzu, opalanie się na słońcu, rozpalanie grilla oraz spożywanie potraw na nim przyrządzonych. Do zalet okresów letnich, można zaliczyć mniejsza ilość noszonych ubrań, co czyni nas swobodniejszymi, choćby w poruszaniu się. Piszę to nie dlatego, że o tym nie wiecie, ale ... Dlatego, iż każdy to wie. Wszyscy ludzie lubiący 'ciepłe miesiące' (a tych osób jest większość, przecież), potrafi wypisać z pamięci, powody ich 'sympatii' do nich. Jaki jest więc powód mojego wywodu? Hipokryzja społeczeństwa, ich zamiłowanie do narzekania, to, że nie da się go zadowolić. Ktokolwiek ze mną rozmawiał, mógłby powiedzieć jedno, 'nigdy nie narzeka na lato'. Nawet jeśli jest temperatura niebezpieczna dla zdrowia ... Nie skarżę się na nią. Jestem wierny swoim przekonaniom i uczuciem. Polak ma powód do zarzucania 'pogodzie': zbyt dużego nagrzania ziemi, ale też zimna, deszczu, gradu, śniegu i całej reszty zjawisk meteorologicznych. Pomijam sytuacje, kiedy natura robi 'nam' krzywdę w postaci powodzi, zbyt silnych wiatrów niszczących ludzki dobytek, pożarów naturalnych które mogą być szkodliwe dla człowieka, tak dużych brył gradu iż niszczą, choćby samochody lub mrozu 'zabierającego' ludziom życie. W tych przypadkach ubolewanie jest słuszne. Nikt nie jest szczęśliwy gdy okoliczności pogody, nie służą człowiekowi w przypadkach losowych. Dla odmiany, nie znoszę zimy ... Więc narzekam na zjawiska atmosferyczne z nią związaną. Nie jest to hipokryzja z powodu wierności swoim przekonaniom. Nie lubię chłodu, zimna, krótkich dni, dużej ilości ubrań na sobie więc mam prawo ubolewać w grudniu bo lubię Lato które mi 'odpowiada'. Problem obywateli naszego Państwa jest, w zarzucaniu uwielbianej pogodzie tego... Iż jest taka jaka powinna być. Słyszymy w wakacje, 'Co to, za lato jak wciąż jest zimno' a gdy jest ciepło to jest źle. Zapytanie mnie: 'nie męczy cię upał?' odpowiedz brzmi: 'Męczy, ale jest tak, bym mógł poczuć się jak w Lecie'. Gdyby teraz padał deszcz jestem pewny słyszenia pytania retorycznego: 'gdzie jest słońce?' a zobaczcie co się dzieje teraz ... Narzekamy, bo jest ciepło. Zgadzam się. Każda pora roku ma mocne i słabe strony. Na przykład zimą przyjemny jest czas świąt. Bliskość, klimat, kolędy, choinka ... Nawet Kevin. Ale nie obdażę 'sympatią' tego chłodnego czasu tylko z powodu trzech dni. Tak samo lato ma wady. Zbyt duże temperatury które zagrażają zdrowiu, dokuczające komary, utonięcia i inne. Ale jestem stały w uczuciach czy przekonaniach nawet będąc świadomym minusów płynących z obiektu uwielbienia (tak jest również w miłości oraz innych kwestiach. O tym, może napiszę innym razem). Moja osoba jest pełna zbyt silnych negatywnych emocji, natrętnych myśli, za niskiej samooceny, więc, widok ziemi jaśniejszej od słońca, zielonych liści, gorącego piasku pod stopami, dodaje mi (złudnej, wiem) nadziei w pozytywny wygląd świata. Nie zabiorę sobie tej iluzji w piękno świata, tylko z powodu zbyt dużej temperatury, bo właśnie ona nadaje otoczeniu koloru. Tutaj troszkę więcej pisałem o sobie, ale na swoim przykładzie chciałem opisać błędne podstawy ludzi ... Ich niestabilność poglądów. Na koniec napisze cytat który idealnie oddaje ten temat:

"Mówisz, że kochasz deszcz, a rozkładasz parasolkę, gdy zaczyna padać. 
Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się w cieniu, gdy zaczyna świecić. 
Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno, gdy zaczyna wiać. 
Właśnie dlatego boję się, kiedy mówisz, że mnie kochasz.''


Źródło cytatu: lubimyczytac.pl

wtorek, 25 czerwca 2019

Postawy: Szacunek (1)

/'Postawy'- Cykl wypowiedzi na temat konkretnych zachowań ludzi we współczesnych czasach. Sposoby bycia, które warte są zauważenia, opisania z powodu pozytywnego lub negatywnego charakteru/
                                  ****
Ostatnio zwróciłem uwagę, na brak szacunku wśród ludzi wokół nas. Nie mówię tutaj o poważaniu mnie czy mojego braku akceptacji dla drugiego człowieka, lecz o zwykłym szanowaniu siebie nawzajem, w wykonaniu społeczeństwa. Wiele ludzi nie zna znaczenia tego słowa lub źle je interpretuje, gdyż nie zapoznało się nigdy z jego definicją tego zwrotu. Nie 'opieram' się nigdy o wyjaśnienia z encyklopedii 'Wikipedia'. Tak było i tym razem. Według Słownika Języka Polskiego 'PWN', o poszanowaniu można mówić w dwóch przypadkach. Pierwszy to, 'stosunek do osób lub rzeczy uważanych za wartościowe i godne uznania', a drugi 'przybliżone określenie wartości, wielkości lub ilości czegoś'. W tym miejscu ważniejsza jest teza związana z człowiekiem. Kto w XXI wieku mógłby być uznany za kogoś cennego? Ktoś pomyśli: 'Ci co dużo zarabiają, mają duże domy, drogie samochody, dobrą pracę' lub 'Osoby, które mieli ciężkie życie, ale stali się kimś znaczącym, mimo przeciwności losu'. Wiele razy słyszymy 'Na szacunek trzeba sobie zasłużyć'. Idąc tym tokiem myślenia, 'respekt' to 'rzecz' nabywana, ponieważ ogólnie (od początku życia) człowiek, nie jest go wart. Kobieta rodzi w bólach swoje dziecko, długo wyczekiwanego potomka, lecz ... Nie zasłużył na traktowane go z jako kogoś wartościowego bo ... Nie ma od urodzenia dużo pieniędzy lub nie miał jeszcze (z powodu wieku) trudnego 'startu', bo dopiero co zaczął istnieć w 'naszym' świecie? Moim skromnym zdaniem już przy poczęciu zasługujemy na szacunek. Z tego powodu kobieta w 'błogosławionym stanie', powinna o siebie dbać, nie przemęczać, nie pić alkoholu czy nie robić innych czynności mogących zaszkodzić płodowi. Co ciekawe, każdy z nas wie, o tym, iż Pani z 'uroczym brzuszkiem' musi wystrzegać się niektórych 'zajęć', z uwagi na swój 'stan', czyli traktować siebie za osobę ważną i z 'cenną' istotą pod sercem. Dlaczego, więc 'matka', za piętnaście lat słyszy z ust swojego syna (którego tak szanowała przed laty) 'Głupia krowo!'. Wychowała go, chroniła, dbała, wspierała ... A słyszy takie sformułowanie. Inny przykład. Mój starszy brat, stracił niedawno pracę którą 'miał' trzy lata. Młodszy z rodzeństwa, zapytał tatę wczoraj '*Nierobol* odwiedził Cię ostatnio?'. Wszyscy, którzy to słyszeli (prócz mnie), nie zauważyły niczego niestosownego w tym określeniu. Czy status zawodowy jest wyznacznikiem tego, czy jest ktoś godny poszanowania? Starszy syn mojego taty, jest mężem, ojcem osiemnastoletniej kobiety ... Czy choćby z tych powodów, nie jest wartościowy ... Dzięki niemu na świecie jest młody człowiek ... Przyszłość Narodu. Kolejny obraz braku równego traktowania widzimy choćby w supermarkecie każdego dnia. Stojąc w kolejce i słysząc 'ja tylko jedną rzecz chcę kupić, przepuście mnie?'. Moim zdaniem ilość towaru w koszyku czy wózku, nie nie czyni kogoś lepszym. Jeśli podchodząc do 'łańcuszka' konsumentów w sklepie, klient widząc jeden produkt w ręce pozwoli Ci kupić pierwszej/pierwszemu, to rozumiem, ale 'narzucanie' innym tego by zapłacili później bo mają większą ilość zakupów ... Jest chamskie. Przykładów można wypisywać całe mnóstwo, ale żaden z nich nie wytłumaczył 'fenomenu' braku szacunku. Politycy w stosunku do obywateli kraju, jeden człowiek na ulicy, w autobusie, względem drugiego ... rodzeństwo między sobą ...pracodawca w odniesieniu do pracownika... media 'w kierunku' odbiorcy ...nauczyciele uczniów...  sąsiedzi... małżeństwa lub związki ...my względem siebie samych ... Na każdym krokiem można zauważyć brak akceptacji.
Spróboje wyjaśnić taką postawę ludzi. Z jednej strony, napewno chęć podbudowania swojej samooceny, poczucie się kimś lepszym. Z drugiej zaś, 'płytkość' myślenia, bo jeśli ktoś jeździ drogim Mercedesem a drugi starszym modelem Hondy to porównując się z nim widzi swoją przewagę ... A nikt nie pomyśli, iż wartość człowieka to nie rodzaj pojazdu którym się porusza. Duże znaczenie ma też wychowanie i towarzystwo w którym się znajdujemy. Słyszałem kiedyś, jak moja ciocia mówiła w dzieciństwie i do młodszego brata, bym słyszał, 'Ucz się bo będziesz kopać rowy jak On' ( mówiąc o mojej osobie). Nie kopałem nigdy rowów, ale samoocena na pewno 'spadła'. Jeśli rodzić mówi do syna 'Nie płacz jak *baba*' to potomek, uczy się wyższości mężczyzn nad kobietami. Tak samo, jest z szacunkiem do siebie samego. Widząc w autobusie, jak obok przejeżdża drugi samochód z dobrze ubranym człowiekiem ... Czujemy się gorsi, lub słysząc, że jest się mniej wartościowy niż bliźni, ciężko poczuć się kimś 'cennym'. Mam nadzieję, iż choć trochę nakierowałem Was, na wagę tego problemu. Pozdrawiam i szanujmy siebie nawzajem ... By żyło nam się lepiej w naszej wielkiej globalnej wiosce

* Gniazdo feniksa * /dodatek/

(Gniazdo feniksa - informacja dotycząca bloga i spraw organizacyjnych z nim związanych)

W pierwszym tego typu dodatku pragnę ogłosić, że nowe wpisy, posty, wypowiedzi lub inne formy przekazania treści, postaram się publikować co najmniej 3 razy w tygodniu(Poniedziałki środy i piątki) lub częściej w zależności od motywacji. Jeśli nie uda się w ustalonym dniu, wrzucę w najbliższym czasie np na następny dzień. Proszę o wyrozumiałość
Ps. Dzisiaj pojawi się nowy post jako dodatek, a jutro kolejny z powodu ustalonego dnia tygodnia.
Dziękuję i pozdrawiam
                                     WrażliwyOutsider

sobota, 22 czerwca 2019

Usłysz ... Obecną sekundę

Mindfulness - Pojęcie znane również pod nazwą 'Uważność'. Termin stał się popularny jakiś czas temu, za sprawą częstych praktyk medytacji wśród społeczeństwa i chęci samorozwoju. Wyjaśnię jednak, czym ono jest dla ludzi którzy nie mieli okazji poznać tego zagadnienia. Według specjalisty tematu Pana Jon Kabat-Zinn jest "to stan świadomości będący wynikiem intencjonalnego i nie oceniającego kierowania uwagi na to, czego doświadczamy w chwili obecnej". W skrócie 'Życie obecną chwilą'. Wielu z was pomyśli, iż wszystkie osoby których organizm teraz funkcjonuje, istnieją w teraźniejszości. Nie zupełnie. Ale do tego przejdę za chwilę. Postanowiłem napisać o 'Uważności' (mimo świadomości tego, że temat był poruszany na wielu stronach filmikach czy w książkach) ponieważ uważam, iż temat jest bardzo ważny w XXI wieku. Życie wymaga od nas pospiechu wręcz 'biegu' za kariera pieniędzmi marzeniami pracą, a jak wiadomo szybkie tempo pozwala nam na poruszanie się dynamicznie, ale też zabiera nam okazję do zauważenia tego co piękne, ludzkie czy ważne. Każdy z nas zastanawia się nad swoim dalszym losem ... Tym co jutro lub nawet za rok ... Albo denerwować się przeszłością na którą nie mamy wpływu. Nikt nie czuję istnienia w tej sekundzie która trwa przecież tak krótko. Zamknij oczy skup się na tym by poprostu ... słuchać. Skoncentuj się nawet na najcichszych dźwiękach ... Nie myśl o niczym, tylko skieruj cała uwagę na zmyśle słuchu. Szczeka pies gdzieś w oddali ... A może drzewa szumią pod wpływem wiatru ... Lub sąsiedzi rozmawiają za oknem... Uważnie słuchaj otoczenia a pomyślisz 'tyle dźwięków umyka mojej uwadze'. Ale teraz przez te nic nie znaczące sekundy, które są w tej chwili ... Jesteś obecna/obecny w świecie ... W teraźniejszości. Serce pompuje krew, myśli błądzą po umyśle, tlen dociera do płuc przy wydechu, lecz to tylko funkcje życiowe ... Świadomość świata wokół nas ... tego który właśnie otacza człowieka w tym momencie pozwala nam trwać w życiu dokładnie takim jaki jest. Zastanów się ile w ciągu dnia masz myśli 'znowu nie zdążę' 'tydzień temu wygłupiłam/łem się przy szefie' 'Ciekawe co u mojego dziecka' 'kolejny dzień będę niewyspany/na'. Każda z tych myśli dotyczy tego co było będzie lub nie dotyczy nas samych. Nie można cały dzień być świadomym otoczenia (i to jest również odpowiednie) ale powinno się pamiętać żeby się zatrzymać choc raz i żyć... Chwytając aktualną sekundę.

piątek, 21 czerwca 2019

Wstęp

Czym jest 'Dotknij Feniksa'? Blogiem poświęconym każdemu z nas. Ludziom z krwi i kości, naszemu życiu, postawom, przemyśleniom. Będę przedstawiać siebie nie przez opowiadanie o sobie, tylko za sprawą moich poglądów czy poruszanych tematów. Każdy post bez względu na obraną formę czy charakter będzie pokazywać część mnie ... I świata który każdy z nas zna. Nie będą publikować suchych 'myśli' czy  filozoficznych amatorskich treści. Nie będę się też ograniczać do jednego rodzaju ukazanych słów, ale do całego wachlarza możliwości przekazania treści. Co oferuję czytelnikom? Refleksję i rozrywkę. Możecie się spodziewać nieszablonowych wypowiedzi i nieschemstycznych treści. Wybaczcie moją tajemniczość ... Ale nie chcę zdradzać wiele ... Zapraszam do czytania i życzę wszystkiego dobrego w próbach dotknięcia feniksa

*Gniazdo feniksa* 11

Wybaczcie, że nie było posta wczoraj ale z powodu nowych zajęć oraz napiętego grafiku nie byłem w stanie go dodać. Nowy artykuł już na blogu...