Szukaj na tym blogu
sobota, 23 listopada 2019
*Gniazdo feniksa* 11
Family Time - Czym jest rodzina?
Pragnąc jak najbardziej oddać istotę określenia 'rodzina' posłużyłem się stronami internetowymi. Jedna z nich a mianowicie www.wos.org.pl przestawia nam następującą definicję:
'Rodziną nazywamy podstawową, pierwotną, małą grupę społeczną składającą się z rodziców, ich dzieci (także adoptowanych) i krewnych. Rodziców łączy więź małżeńska, rodziców z dziećmi – rodzicielska...'
Każdy zgadza się z tymi słowami, ponieważ jest znana każdemu człowiekowi. Ale czy rodzina to tylko małżeństwo z dzieckiem lub osoby spokrewnione? Odważe się przyznać, iż to coś więcej. Przecież tą najmniejszą wspólnotę nie może określać tylko dokument czy geny. A co z psychologicznym aspektem 'stworzenia domu'. Dom jako budynek z założenia zamieszkuje rodzina i istnieje dla rodziny. Ale 'dom' kojarzy się też z 'ogniskiem domowym' czyli przyjazną atmosferą przepełnioną ciepłem serc, życzliwością, dobrocią, miłością, zrozumieniem. Prywatnie uważam, że właśnie to charakteryzuje rodzinę bardziej, niżeli dokumenty czy geny. Znane jest powiedzenie 'Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach'. Bardzo pesymistyczna wizja domu rodzinnego, nie uważasz? My z partnerką nie jesteśmy małżeństwem. Wychowujemy razem nasze dziecko i mogę przyznać ... nigdy tak bardzo nie czułem się członkiem rodziny. Na naszych palcach nie widnieją obrączki ale nasze serca pełne są żaru tlącego się ogniska domowego. Dzięki temu doświadczeniu zrozumiałem, iż rodzinę tworzą ludzie, ich słowa w rozmowie, gesty pełne życzliwości, ramiona które wspierają, usta które całują, czas poświęcony drugiemu człowiekowi, itp.
Nie piszę ten post, by negować sakrament małżeństwa, lecz by oddać prawdziwe znaczenie słowa 'rodzina' jako grupę kochających siebie osób. Pozdrawiam
WrażliwyOutsider
czwartek, 21 listopada 2019
Family Time - Ojcowska miłość
Jakiś czas temu pojawił się mój wpis dotyczący bycia ojcem. W dużej mierze dotyczył postrzegania samotnych matek przez faceta, jak i negatywnej reakcji osobnika płci 'brzydszej' na wiadomość o zostaniu tata. Z powodu nowych obserwacji i doświadczeń, chciałbym pójść o krok dalej w tym wątku.
Załóżmy, iż mężczyzna związuje się w więzi partnerskiej z kobietą posiadającej potomstwo z osobnikiem poznanym w przeszłości. Jaka jest różnica między taką relacją a parą wychowująca dziecko posiadające geny ich obojga? Zanim odpowiem pozwólcie, że opowiem o pewnych wpisach na internetowych forach. Internauci zapytani o to czy warto się wiązać z Panią z potomstwem, gdzie geny dziecka pochodzą od jej 'byłego', pisali zwroty w stylu 'Nie warto wchodzić w takie znajomości, gdyż zawsze facet będzie za drugim miejscu, a ponadto nigdy nie pokocha te dziecko, jak swoje własne'. Czytając takie komentarze miałem mętlik w głowie. Teraz z czystym sercem mogę powiedzieć: Miłość nie zna granic. Ja wychowuję z moją kobietą dziecko, które nie posiada moich genów ... Moje dziecko. Brzmi to jak 'sprzeczność' ale takie nie jest. Ten mały chłopczyk dużo mnie nauczył o samym sobie. Teraz jednak opiszę jedną z takich rzeczy. Udowodnił, iż posiadam w sobie tak ogromna ilość miłości. Pokochałem je całym sercem, przez co stał się częścią mojego życia. Tworzę z moją partnerką rodzinę. Nie jestem z kobietą z dzieckiem ... Żyje z kobietą i wychowujemy nasze potomstwo. Ani razu nie pomyślałem jak wspomniani internauci. Moja kobieta nigdy nie była ważniejsza niż jej syn ani też nie popatrzyłem na niego jak na zbędny balast w związku. Geny to tylko biologia. Jakiś czas temu dotarło do mnie jak bardzo mało ważna to jest kwestia w kochaniu swojego dziecka. Na moim przykładzie chcę powiedzieć każdemu, każdej z was: Nie blokujcie swojego umysłu i nie pozbawiajcie siebie uczucia miłowania dziecka, nawet jeśli nie posiada Twoich oczu czy koloru włosów. Twórzcie rodziny ... Nie tylko związki. Nawet nie wiecie jak dużą radość i namiastkę nieba może sprawić usłyszenie słowa 'tata' z ust malucha lub zobaczenia pierwszych kroków.
WrażliwyOutsider
środa, 20 listopada 2019
*Gniazdo feniksa* (10)
wtorek, 19 listopada 2019
*Gniazdo Feniksa - Powrót*
WrażliwyOutsider
czwartek, 25 lipca 2019
Cuda - czy istnieją?
Witam, przepraszam za nieobecność wczoraj. Już nadrabiam zaległość. Temat na dziś może wydawać się kontrowersyjny ... Ale jest taki tylko na pierwszy rzut oka. Nie będę przedstawiać zjawiska cudu z perspektywy kościoła katolickiego ... Tylko człowieka o otwartym umyśle. Zapraszam do czytania i komentowania.
poniedziałek, 22 lipca 2019
Masz prawo do ...
Witam, dzisiejszy artykuł poświęcę tematyce w zasadzie pomijanej, a przecież tak ważnej. Nie będę zajmować się tutaj kwestią polityczną czy Kodeksem Praw Człowieka funkcjonującym w naszym kraju. Chcę się skupić na istocie człowieczeństwa, i jego potrzebach, pragnieniach, wartościach. Zachęcam do przeczytania i komentowania
* Mamy prawo mieć wiarę. Bez względu w jakiego Boga, czy nawet w siebie. Każdy powinien móc mieć wiarę.
* Nie mogło zabraknąć prawa do życia tak łamanego w obecnym świecie. Człowiek jest istotą doskonałą. Jego umysł funkcjonuje lepiej niż najnowocześniejsze komputery. Przy uśmiechu pracuje nam 17 mięśni a by wyrazić smutek 47. Przy pocałunku zaś, funkcjonują nam nie tylko mięśnie twarzy ale też 112 mięśni innych części ciała. Bez względu na wiek, religie, wygląd, narodowość ... Pozwólmy każdemu by mógł się uśmiechać i smucić oraz by skosztował smaku pocałunku.
* Szczęście - to chyba najtrudniejsze do zdobycia przez ludzi. Od wieków człowiek szuka 'recepty' na szczęście mimo, że 'apteka' jest w nas samych. Jedną z najważniejszych rzeczy dających szczęście jest pierwsze wymienione prawo. Nie musimy mieć pieniędzy, zdrowia, wiary, kariery by poczuć tak potężna radość w sercu i zaspokojenie w zwykłym przytuleniu ukochanej osoby.
piątek, 19 lipca 2019
6 płatek róży: Serce vs rozum - Trudny wybór
2. Czy podejmując taką a nie inną decyzję, będę mogła/mógł popatrzeć na siebie w lustrze i powiedzieć 'to było moje zdanie, zgodne z moimi pragnieniami'?
3. Co może mi dać dobrego każda z obcji, i która ma więcej pozytywów w odniesieniu do moich pragnień?
4. Czy idąc za głosem serca będę szczęśliwsza/szczęśliwszy, czy to rozum uczyni to, że będzie łatwiej mi się żyło?
środa, 17 lipca 2019
Ojcostwo - wybór dojrzałego mężczyzny
Ostatnio zająłem się tematem samotnych matek ... Tym razem chcę przejść na drugą stronę i zagłębić się w temat facetów, którzy decydują sie na bycie ojcem i tych uciskających od odpowiedzialności. Wszystkie przemyślenia są mojego autorstwa. Zachęcam do przeczytania i komentowania
wtorek, 16 lipca 2019
'Bohaterki' codzienności - Samotne matki
poniedziałek, 15 lipca 2019
*Gniazdo feniksa* (9)
Witam. Chciałbym powiadomić, iż poniedziałkowy post pojawi się na blogu w dniu jutrzejszym. Przepraszam za wyjątkową zmianę terminu. Zapraszam we wtorek i środę na nowy artykuł. Zmiana jest jednorazowa, wpisy będą tradycyjnie w poniedziałek środę i piątek oraz specjalne w wybrane weekendy. Pozdrawiam 🙂
WrażliwyOutsider
sobota, 13 lipca 2019
5 płatek róży: Seks w związku
Temat, który poruszam w weekendowym poście, był pomijany we wcześniejszych wpisach. Przyczyną tego było to, iż wątek miłości, przyjaźni w związku, jego wartościach czy wzajemnym szacunku, jest ważniejszy. Tym razem poruszę tą jakże ... Intymną sprawę, gdyż mam co do niej swoje przemyślenia, poglądy. Przeznaczę ten artykuł charakterowi współżycia w relacji, jego błędom... Może będzie okazja przeznaczenia kiedyś postów konkretnemu jego czynnikowi.
*Gniazdo feniksa* (8)
Zachęcam do śledzenia mojego bloga, bo już w tej weekend pojawi się nowy artykuł. Będzie dotyczyć tematu związkowego ... Zapraszam i życzę miłego dnia ☺️
piątek, 12 lipca 2019
Uczyńmy życie prostszym
Wiem co pomyślicie. Nie będę mówić: 'życie jest piękne', 'ciesz się każdym dniem', oraz motywować w stylu 'dasz sobie radę' (byłbym wtedy hipokrytą). Takie 'hasła' nie pomagają a nawet czynią odwrotny 'efekt' od zamierzonego. Funkcjonowanie na ziemi jest trudne i męczące. Nie przypomina pięknej bajki, a tym samym rzadko kiedy zdarza się 'Happy End'. Piękny jest świat. Nikt w to nie wątpi widząc tęczę po burzy, lub zachód słońca. Nie jestem coach'em, mówca motywacyjnym... Wręcz przeciwnie ... Daleko mi do niego. Poprostu nie chcę was kłamać, sprzedawać tanich tekstów ... Tylko trzeźwy pogląd na sytuację, gdyż szanuję każdego z Was. Dosyć tego wstępu ... Przejdźmy do sedna sprawy.
czwartek, 11 lipca 2019
*Gniazdo feniksa* (7)
Gotowi na nowy post? Wyczekujące ... Już dziś się pojawi. Pozdrawiam 🙂
WrażliwyOutsider
środa, 10 lipca 2019
Postawy: Wiarzyć, gdy wokoło tyle zwątpienia
Tak, będę mówić o wierze ... Ale nie będę przekonywać nikogo do wiary, ani naruszać czyjąś wolną wolę. Nie zamierzam tez mówić stricte teologicznych teorii czy przytaczać wersetów z Biblii. Przedstawię temat z perspektywy obserwatora. Zachęcam serdecznie do przeczytania i komentowania
wtorek, 9 lipca 2019
*Gniazdo feniksa* (6)
Dzień dobry. Przypominam o nowym poście dzisiaj. Zachęcam do przeczytania i pozdrawiam ☺️
poniedziałek, 8 lipca 2019
4 płatek róży: Szacunek w związku
niedziela, 7 lipca 2019
*Gniazdo feniksa* (5)
Wiem. Nie zapomnijcie o nowym poście dzisiaj. Pozdrawiam i życzę miłego dnia 🙂
sobota, 6 lipca 2019
Dzieci - mali nauczyciele
Witam. Weekendowy post chciałem poświęcić lżejszej tematyce. Kwestia jaką chcę poruszyć, mimo iż banalna, to daje do myślenia. Zastanówmy się chwilę, czego możemy nauczyć się ... Od dzieci.
*Gniazdo feniksa* (4)
Dzień Dobry po piątkowym poważnym temacie. Zapraszam wszystkich na lżejszy post 'weekendowy' który pojawi się dzisiaj lub jutro. Pozdrawiam
WrażliwyOutsider
piątek, 5 lipca 2019
Anioły w ludzkim ciele - Kobiety
Witam. Oto kolejny ukłon w stronę kobiet. Uważam, że zasługują One na największy szacunek i uznanie. Napisałem już o 'kanonie piękna' a teraz zajmę się tematem szowinizmu. Zapraszam gorąco do przeczytania.
czwartek, 4 lipca 2019
poniedziałek, 1 lipca 2019
2 płatek róży: Miłość - przyjaźń
sobota, 29 czerwca 2019
Jesteś osobą odważną?
*Gniazdo feniksa*
Zapraszam dzisiaj lub jutro na 'Weekendowy post'. Będę takie publikować co jakiś czas, jako dodatek do minimum trzech tematów w ciągu dni roboczych. Zachęcam do przeczytania i pozdrawiam
WrażliwyOutsider
piątek, 28 czerwca 2019
1 płatek róży: Bariery w miłości
Wspomniany cykl, zacznę od bardzo ważnego tematu, bez którego związek by nie istniał, lub byłby bardzo trudny, dla każdej ze stron 'uczuciowego układu'. Pisząc ten post nie opieram się o żadna definicje czy źródła ... Wszystko co przeczytacie, jest tylko moja prywatną opinią.
Odpowiadając, w skrócie na pytanie z początku posta... Największą barierą ... Jesteśmy my sami. Nikt nie udowodnił, że związek na odległość (czytałem o udanych i długoletnich relacjach tego typu), różnica wieku, religii, kultur, stylu życia, wyglądu fizycznego, kwestia finansów, pozycji społecznej czy innych rzeczy uznanych za 'granice, nie do przekroczenia' w byciu razem, tak naprawdę są jakąkolwiek barierą. Związek to dwoje ludzi ... Nie dwa 'puzzle' które pasują do siebie, lub nie. Człowiek jest istotą elastyczną, pasuje do każdej osoby, jeśli oboje tego chcą. Najważniejsza jest komunikacja (mówienie o swoich potrzebach, lękach, barierach w głowie, pragnieniach i staranie się im zaradzić czy zaspokoić), szacunek (do siebie i drugiej osoby), empatyczność, altruizm, dobro, zaangażowanie, wsparcie, troska ... A najwazniejsza ... Miłość do tej osoby i pewność tego, że chce się tylko ją.
Pomijam granice niezależne od człowieka jak: zgubienie numeru telefonu lub adresu, nie umiejętność wspólnego życia, przez brak wypisanych wyżej cech, lęki spowodowane traumatycznymi doświadczeniami które nie można pokonać bez terapii, niemoc (chwilowa lub stała) na przykład, do spotkań przez brak kosztów na dojazd do ukochanej, i inne granice niebędące we władzy partnera
Mam nadzieję, iż spowodowałem w was uczucie refleksji ... Bo miłość ... Jest w Was i to Wy jesteście za nią odpowiedzialni
czwartek, 27 czerwca 2019
*Gniazdo feniksa* (2)
Witam, poznaliście już moja serie o nazwie 'Postawy'. Teraz zapraszam was na nowy cykl postów zatytułowany 'Płatek róży', dotykający spraw związanych z miłością. Zauważcie proszę, nie piszę nic z perspektywy znawcy czy specjalisty. Przekazuje wam tylko mój punkt widzenia różnych spraw. Na moim blogu nie znajdziecie porad lub wykładów, tylko luźne spojrzenie na poruszany wątek. Było by mi miło, jeśli kogoś doprowadzę do refleksji bądź dostrzeżenia innej perspektywy niżeli jego własna.
Ps. Każde serie będą się ze sobą przeplatać, by nie było nudno. Więc, jeśli trzy wpisy nie są związane z jakimś cyklem tematycznym nie znaczy to, iż on się wypalił...Serdecznie zapraszam jutro na nowy post i dziękuję za poświęcony czas
Pozdrawiam.WrażliwyOutsider
środa, 26 czerwca 2019
Postawy: 'Uwaga ... Lato'
Drodzy czytelnicy, podzielę się z wami pewną swojej obserwacją i wnioskami z niej wyciągniętymi. Nie jest to nowe 'odkrycie', bo zauważyłem je 'lata' (heh) temu, ale ... ostatnimi czasy, jest wyjątkowo aktualne. Większość społeczeństwa, uważa za najlepszą porę roku właśnie Lato (ja jestem z tych co wręcz je uwielbiają), można to poznać po narzekaniach ludzi na chłód i przygnębienie- jesienią, mróz i śnieg - zimą a deszcz- wiosna. Polacy wolą właśnie 'ciepłe miesiące' Lipca oraz Sierpnia, gdyż wyczekują urlopu od pracy, chętnie jeżdżą na ogródek działkowy (jeśli posiada takowy), czy nad jezioro. Ulubione wakacyjne zajęcia, to przecież kąpiel w jeziorze lub morzu, opalanie się na słońcu, rozpalanie grilla oraz spożywanie potraw na nim przyrządzonych. Do zalet okresów letnich, można zaliczyć mniejsza ilość noszonych ubrań, co czyni nas swobodniejszymi, choćby w poruszaniu się. Piszę to nie dlatego, że o tym nie wiecie, ale ... Dlatego, iż każdy to wie. Wszyscy ludzie lubiący 'ciepłe miesiące' (a tych osób jest większość, przecież), potrafi wypisać z pamięci, powody ich 'sympatii' do nich. Jaki jest więc powód mojego wywodu? Hipokryzja społeczeństwa, ich zamiłowanie do narzekania, to, że nie da się go zadowolić. Ktokolwiek ze mną rozmawiał, mógłby powiedzieć jedno, 'nigdy nie narzeka na lato'. Nawet jeśli jest temperatura niebezpieczna dla zdrowia ... Nie skarżę się na nią. Jestem wierny swoim przekonaniom i uczuciem. Polak ma powód do zarzucania 'pogodzie': zbyt dużego nagrzania ziemi, ale też zimna, deszczu, gradu, śniegu i całej reszty zjawisk meteorologicznych. Pomijam sytuacje, kiedy natura robi 'nam' krzywdę w postaci powodzi, zbyt silnych wiatrów niszczących ludzki dobytek, pożarów naturalnych które mogą być szkodliwe dla człowieka, tak dużych brył gradu iż niszczą, choćby samochody lub mrozu 'zabierającego' ludziom życie. W tych przypadkach ubolewanie jest słuszne. Nikt nie jest szczęśliwy gdy okoliczności pogody, nie służą człowiekowi w przypadkach losowych. Dla odmiany, nie znoszę zimy ... Więc narzekam na zjawiska atmosferyczne z nią związaną. Nie jest to hipokryzja z powodu wierności swoim przekonaniom. Nie lubię chłodu, zimna, krótkich dni, dużej ilości ubrań na sobie więc mam prawo ubolewać w grudniu bo lubię Lato które mi 'odpowiada'. Problem obywateli naszego Państwa jest, w zarzucaniu uwielbianej pogodzie tego... Iż jest taka jaka powinna być. Słyszymy w wakacje, 'Co to, za lato jak wciąż jest zimno' a gdy jest ciepło to jest źle. Zapytanie mnie: 'nie męczy cię upał?' odpowiedz brzmi: 'Męczy, ale jest tak, bym mógł poczuć się jak w Lecie'. Gdyby teraz padał deszcz jestem pewny słyszenia pytania retorycznego: 'gdzie jest słońce?' a zobaczcie co się dzieje teraz ... Narzekamy, bo jest ciepło. Zgadzam się. Każda pora roku ma mocne i słabe strony. Na przykład zimą przyjemny jest czas świąt. Bliskość, klimat, kolędy, choinka ... Nawet Kevin. Ale nie obdażę 'sympatią' tego chłodnego czasu tylko z powodu trzech dni. Tak samo lato ma wady. Zbyt duże temperatury które zagrażają zdrowiu, dokuczające komary, utonięcia i inne. Ale jestem stały w uczuciach czy przekonaniach nawet będąc świadomym minusów płynących z obiektu uwielbienia (tak jest również w miłości oraz innych kwestiach. O tym, może napiszę innym razem). Moja osoba jest pełna zbyt silnych negatywnych emocji, natrętnych myśli, za niskiej samooceny, więc, widok ziemi jaśniejszej od słońca, zielonych liści, gorącego piasku pod stopami, dodaje mi (złudnej, wiem) nadziei w pozytywny wygląd świata. Nie zabiorę sobie tej iluzji w piękno świata, tylko z powodu zbyt dużej temperatury, bo właśnie ona nadaje otoczeniu koloru. Tutaj troszkę więcej pisałem o sobie, ale na swoim przykładzie chciałem opisać błędne podstawy ludzi ... Ich niestabilność poglądów. Na koniec napisze cytat który idealnie oddaje ten temat:
Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się w cieniu, gdy zaczyna świecić.
Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno, gdy zaczyna wiać.
Właśnie dlatego boję się, kiedy mówisz, że mnie kochasz.''
wtorek, 25 czerwca 2019
Postawy: Szacunek (1)
* Gniazdo feniksa * /dodatek/
sobota, 22 czerwca 2019
Usłysz ... Obecną sekundę
Mindfulness - Pojęcie znane również pod nazwą 'Uważność'. Termin stał się popularny jakiś czas temu, za sprawą częstych praktyk medytacji wśród społeczeństwa i chęci samorozwoju. Wyjaśnię jednak, czym ono jest dla ludzi którzy nie mieli okazji poznać tego zagadnienia. Według specjalisty tematu Pana Jon Kabat-Zinn jest "to stan świadomości będący wynikiem intencjonalnego i nie oceniającego kierowania uwagi na to, czego doświadczamy w chwili obecnej". W skrócie 'Życie obecną chwilą'. Wielu z was pomyśli, iż wszystkie osoby których organizm teraz funkcjonuje, istnieją w teraźniejszości. Nie zupełnie. Ale do tego przejdę za chwilę. Postanowiłem napisać o 'Uważności' (mimo świadomości tego, że temat był poruszany na wielu stronach filmikach czy w książkach) ponieważ uważam, iż temat jest bardzo ważny w XXI wieku. Życie wymaga od nas pospiechu wręcz 'biegu' za kariera pieniędzmi marzeniami pracą, a jak wiadomo szybkie tempo pozwala nam na poruszanie się dynamicznie, ale też zabiera nam okazję do zauważenia tego co piękne, ludzkie czy ważne. Każdy z nas zastanawia się nad swoim dalszym losem ... Tym co jutro lub nawet za rok ... Albo denerwować się przeszłością na którą nie mamy wpływu. Nikt nie czuję istnienia w tej sekundzie która trwa przecież tak krótko. Zamknij oczy skup się na tym by poprostu ... słuchać. Skoncentuj się nawet na najcichszych dźwiękach ... Nie myśl o niczym, tylko skieruj cała uwagę na zmyśle słuchu. Szczeka pies gdzieś w oddali ... A może drzewa szumią pod wpływem wiatru ... Lub sąsiedzi rozmawiają za oknem... Uważnie słuchaj otoczenia a pomyślisz 'tyle dźwięków umyka mojej uwadze'. Ale teraz przez te nic nie znaczące sekundy, które są w tej chwili ... Jesteś obecna/obecny w świecie ... W teraźniejszości. Serce pompuje krew, myśli błądzą po umyśle, tlen dociera do płuc przy wydechu, lecz to tylko funkcje życiowe ... Świadomość świata wokół nas ... tego który właśnie otacza człowieka w tym momencie pozwala nam trwać w życiu dokładnie takim jaki jest. Zastanów się ile w ciągu dnia masz myśli 'znowu nie zdążę' 'tydzień temu wygłupiłam/łem się przy szefie' 'Ciekawe co u mojego dziecka' 'kolejny dzień będę niewyspany/na'. Każda z tych myśli dotyczy tego co było będzie lub nie dotyczy nas samych. Nie można cały dzień być świadomym otoczenia (i to jest również odpowiednie) ale powinno się pamiętać żeby się zatrzymać choc raz i żyć... Chwytając aktualną sekundę.
piątek, 21 czerwca 2019
Wstęp
Czym jest 'Dotknij Feniksa'? Blogiem poświęconym każdemu z nas. Ludziom z krwi i kości, naszemu życiu, postawom, przemyśleniom. Będę przedstawiać siebie nie przez opowiadanie o sobie, tylko za sprawą moich poglądów czy poruszanych tematów. Każdy post bez względu na obraną formę czy charakter będzie pokazywać część mnie ... I świata który każdy z nas zna. Nie będą publikować suchych 'myśli' czy filozoficznych amatorskich treści. Nie będę się też ograniczać do jednego rodzaju ukazanych słów, ale do całego wachlarza możliwości przekazania treści. Co oferuję czytelnikom? Refleksję i rozrywkę. Możecie się spodziewać nieszablonowych wypowiedzi i nieschemstycznych treści. Wybaczcie moją tajemniczość ... Ale nie chcę zdradzać wiele ... Zapraszam do czytania i życzę wszystkiego dobrego w próbach dotknięcia feniksa
*Gniazdo feniksa* 11
Wybaczcie, że nie było posta wczoraj ale z powodu nowych zajęć oraz napiętego grafiku nie byłem w stanie go dodać. Nowy artykuł już na blogu...
-
Ostatnio zająłem się tematem samotnych matek ... Tym razem chcę przejść na drugą stronę i zagłębić się w temat facetów, którzy decydują si...
-
Witam w pierwszej części maratonu. Ten krótki cykl zostanie poświęcony rodzinie, jednakże będzie pisany z perspektywy jednej osoby w tej mał...
-
Kolejny post poświęcony hołdzie kobietom (nie wiem czemu nie zrobiłem osobnego cyklu poświęconemu Paniom), a dokładnie konkretnym postawą ...